Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Yacek z miasteczka Poczesna. Mam przejechane 40487.54 kilometrów w tym 13503.70 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.94 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 142558 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Yacek.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Ślady GPS

Dystans całkowity:29916.28 km (w terenie 8126.00 km; 27.16%)
Czas w ruchu:1667:52
Średnia prędkość:17.85 km/h
Maksymalna prędkość:71.70 km/h
Suma podjazdów:139197 m
Liczba aktywności:272
Średnio na aktywność:109.99 km i 6h 09m
Więcej statystyk
  • DST 102.00km
  • Teren 30.00km
  • Czas 07:00
  • VAVG 14.57km/h
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z Tychów do domu

Piątek, 8 stycznia 2021 · dodano: 08.01.2021 | Komentarze 0

Powrót z pracy.

https://www.alltrails.com/explore/recording/tychy-zawodzie-217b4c7?u=m




  • DST 76.10km
  • Teren 20.00km
  • Czas 05:00
  • VAVG 15.22km/h
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Antolka, Kacin

Piątek, 8 stycznia 2021 · dodano: 08.01.2021 | Komentarze 0

Wypad na Jurę w okolice Mirowa i Bobolic - miejsc znanych i oklepanych. Ja jednak polecam pojechać odrobinkę dalej - właśnie w rejon Antolki, Kacina czy Mzurowa. Mnie się tam bardziej podoba. No i nie ma tłumów a dla mnie to szczególny plus.

https://www.alltrails.com/explore/recording/antolka-c9f95a0?u=m


Kategoria Jura, Ślady GPS


  • DST 117.00km
  • Teren 40.00km
  • Czas 08:16
  • VAVG 14.15km/h
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Tarnowskich Gór

Niedziela, 3 stycznia 2021 · dodano: 03.01.2021 | Komentarze 0

Wypad po książkę. Pogoda sprzyjała a przy okazji trasa częściowo wzdłuż nowej autostrady.




  • DST 97.10km
  • Teren 40.00km
  • Czas 05:41
  • VAVG 17.09km/h
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Okolice Boronowa

Niedziela, 3 stycznia 2021 · dodano: 03.01.2021 | Komentarze 0

Prawie 100kilometrowa przejażdżka po szeroko pojętej okolicy.




  • DST 12.56km
  • Czas 02:00
  • VAVG 6.28km/h
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Goerlitz

Niedziela, 5 sierpnia 2018 · dodano: 12.08.2018 | Komentarze 0



W niedzielę wybraliśmy się samochodem do Zgorzelca. Zaparkowaliśmy pod jakimś marketem i przesiadając się na rowery rozpoczęliśmy zwiedzanie. A jest tam co oglądać. Goerlitz właściwie uniknęło zniszczeń w czasie ostatniej wojny, dzięki czemu można obejrzeć tam mnóstwo zabytków i dodatkowo z różnych epok. Nie będę się rozpisywał, lepiej zerknąć na zdjęcia.

Widok na Goerlitz ze Zgorzelca
Widok na Goerlitz ze Zgorzelca © Yacek

Na bulwarach nad Nysą
Na bulwarach nad Nysą © Yacek

Na moście granicznym
Na moście granicznym © Yacek

Już po niemieckiej stronie
Już po niemieckiej stronie © Yacek

Uliczki Goerlitz
Uliczki Goerlitz © Yacek

Katedra - Goerlitz
Katedra - Goerlitz © Yacek

Uliczki Goerlitz + wieża
Uliczki Goerlitz + wieża © Yacek

Goerlitz - uliczka
Goerlitz - uliczka © Yacek

Główne wejście do katedry
Główne wejście do katedry © Yacek

Budynek wagi miejskiej
Budynek wagi miejskiej © Yacek

Nowy ratusz
Nowy ratusz © Yacek

Kamieniczki na górnym rynku
Kamieniczki na górnym rynku © Yacek

Kamieniczki na górnym rynku
Kamieniczki na górnym rynku © Yacek

Stary ratusz
Stary ratusz © Yacek

Zabytkowe schody do starego ratusza
Zabytkowe schody do starego ratusza © Yacek

Kamieniczki na górnym rynku
Kamieniczki na górnym rynku © Yacek

Kamieniczki na górnym rynku
Kamieniczki na górnym rynku © Yacek

Budynek muzeum śląskiego
Budynek muzeum śląskiego © Yacek

Z widokiem na stary ratusz
Z widokiem na stary ratusz © Yacek

Z widokiem na stary ratusz
Z widokiem na stary ratusz © Yacek

Kamieniczki na górnym rynku
Kamieniczki na górnym rynku © Yacek

Kamieniczki na górnym rynku
Kamieniczki na górnym rynku © Yacek

Dom Handlowy
Dom Handlowy © Yacek

Gruba wieża
Gruba wieża © Yacek

Dom Handlowy
Dom Handlowy © Yacek

Wieża - Goerlitz
Wieża - Goerlitz © Yacek

Barbakan - Goerlitz
Barbakan - Goerlitz © Yacek

Wieża - Goerlitz
Wieża - Goerlitz © Yacek

Kaplica grobu pańskiego
Kaplica grobu pańskiego © Yacek

Ulica Żydowska
Ulica Żydowska © Yacek

15 południk
15 południk © Yacek

Dom kultury - Zgorzelec
Dom kultury - Zgorzelec © Yacek

Następnego dnia pojechaliśmy odebrać córkę do Lubska. Ot, małe miasteczko. Ale na rynku jest ciekawy ratusz i kościół.

Na rynku w Lubsku
Na rynku w Lubsku © Yacek

Na rynku w Lubsku
Na rynku w Lubsku © Yacek

Na rynku w Lubsku
Na rynku w Lubsku © Yacek

I w ten sposób zakończyliśmy nasz krótki pobyt w tamtym rejonie. Tereny jeszcze mało popularne. Turystów niewielu ale mimo wszystko warto pojechać i zobaczyć coś więcej niż tylko góry , morze czy jeziora.





  • DST 57.02km
  • Czas 08:00
  • VAVG 7.13km/h
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nochten

Sobota, 4 sierpnia 2018 · dodano: 11.08.2018 | Komentarze 0


Kolejny dzień i kolejna przejażdżka. Tym razem wybieramy się do Lausitzer Findlingspark w Nochten. Trochę o nim czytałem przed wyjazdem. To typowy ogród skalny założony na olbrzymim obszarze z oczkami wodnymi i równie olbrzymią ilością kamienia.  Ale najpierw dojazd. Jedziemy przeważnie świetnymi drogami rowerowymi by wyjechać na tę, którą mieliśmy pokonywać dzień wcześniej. Po drodze robimy sobie oczywiście przerwy bo żar leje się z nieba.

Na drodze rowerowej wokół kopalni węgla brunatnego
Na drodze rowerowej wokół kopalni węgla brunatnego © Yacek

Przedsmak tego co nas czeka
Przedsmak tego co nas czeka © Yacek

Wreszcie docieramy do parku.Już z daleka robi wrażenie.

Park kamienia - Nochten
Park kamienia - Nochten © Yacek

Park kamienia - Nochten
Park kamienia - Nochten © Yacek

Park kamienia - Nochten
Park kamienia - Nochten © Yacek

Park kamienia - Nochten
Park kamienia - Nochten © Yacek

Park kamienia - Nochten
Park kamienia - Nochten © Yacek

Park kamienia - Nochten
Park kamienia - Nochten © Yacek

Park kamienia - Mała Skandynawia
Park kamienia - Mała Skandynawia © Yacek

Park kamienia - Nochten
Park kamienia - Nochten © Yacek

Park kamienia - Nochten
Park kamienia - Nochten © Yacek

Park kamienia - Nochten
Park kamienia - Nochten © Yacek

Park kamienia - Nochten
Park kamienia - Nochten © Yacek

Park kamienia - Nochten
Park kamienia - Nochten © Yacek

Park kamienia - Nochten
Park kamienia - Nochten © Yacek

Park kamienia - Nochten - Z elektrownią w tle
Park kamienia - Nochten - Z elektrownią w tle © Yacek

Kiedy już kończyliśmy zwiedzanie od północy pojawiła się ciemna chmura zwiastującą burzę. Po chwili odezwały się też pierwsze grzmoty i błyskawice ale to co zobaczyliśmy później przeszło nasze oczekiwania bo zamiast spodziewanej ulewy doczekaliśmy się czegoś w rodzaju burzy piaskowej. Zrobiło się tak ciemno, że widoczność spadła do kilkudziesięciu metrów.


Burza piaskowa nad Nochten
Burza piaskowa nad Nochten © Yacek

Kiedy przeszło pojechaliśmy jeszcze nad zalew w Boxbergu. Bardzo fajne miejsce do wypoczynku. Spora plaża, infrastruktura. Tak że dla kogoś kto lubi spędzać czas nad wodą jak znalazł.

Zalew w Boxberg
Zalew w Boxberg © Yacek

Plaża - Boxberg
Plaża - Boxberg © Yacek

Całkiem fajna wycieczka. Polecam!






  • DST 45.12km
  • Czas 07:00
  • VAVG 6.45km/h
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kromlau i Biała Woda

Piątek, 3 sierpnia 2018 · dodano: 10.08.2018 | Komentarze 1



Nadszedł kolejny, strasznie gorący dzień. Zanosi się na to, że będzie ciężko. Jedziemy do Kromlau, w którym znajduje się jeden z największych w Niemczech parków rododendronowych. Oczywiście najpiękniej jest tam w maju i początkach czerwca gdy kwitną różaneczniki i azalie. My jednak nie mieliśmy wyboru. Cały czas jedziemy asfaltową ścieżką rowerową. Spokojnie, wśród pól, docieramy do Kromlau. Już po drodze rosną różaneczniki.

W drodze do Kromlau
W drodze do Kromlau © Yacek

Po chwili jesteśmy w parku. Na pierwszy ogień idzie wąwóz rododendronów. W maju musi wyglądać rewelacyjnie.

Wąwóz rododendronowy - Kromlau
Wąwóz rododendronowy - Kromlau © Yacek

Potem jedziemy obejrzeć Diabelski Most. Niestety w stawie prawie nie ma wody ale most na szczęście jest.

Diabelski Most - Kromlau
Diabelski Most - Kromlau © Yacek

Diabelski Most - Kromlau
Diabelski Most - Kromlau © Yacek

Potem jeździmy trochę po parku szukając co ciekawszych miejsc.

Po parku - Kromlau
Po parku - Kromlau © Yacek

Odpadło mu co nieco
Odpadło mu co nieco © Yacek

W Kromlau
W Kromlau © Yacek

Docieramy też do stacji kolejki wąskotorowej, którą przez Weisswasser można dotrzeć do Bad Muskau (można zabrać rowery). Nie korzystamy jednak bo rozkład rozmija się z naszymi planami.

Stacja kolejki wąskotorowej - Kromlau
Stacja kolejki wąskotorowej - Kromlau © Yacek

Jedziemy jeszcze obejrzeć tamtejszy pałacyk i Dom kawalera...

Pałacyk w Kromlau
Pałacyk w Kromlau © Yacek

Dom Kawalera - Kromlau
Dom Kawalera - Kromlau © Yacek

groty - Piekło i Niebo...

Niebo i Piekło - Kromlau
Niebo i Piekło - Kromlau © Yacek

i droga rowerową jedziemy do Weisswasser. Trafiamy przy niej na ciekawe zbiorniki, przy których chwilę odpoczywamy.

Przy drodze rowerowej do Białej Wody
Przy drodze rowerowej do Białej Wody © Yacek

W Białej Wodzie zatrzymujemy się na trochę przy fontannie aby się trochę ochłodzić i coś zjeść...

Weisswasser - fontanna
Weisswasser - fontanna © Yacek

po czym jedziemy do wieży widokowej przy odkrywkowej kopalni węgla brunatnego.

Wieża widokowa przy kopalni odkrywkowej
Wieża widokowa przy kopalni odkrywkowej © Yacek

Wchodzimy i podziwiamy widoki.

Kopalnia węgla brunatnego - Biała Woda
Kopalnia węgla brunatnego - Biała Woda © Yacek

Wieża wodociągowa - Weisswasser
Wieża wodociągowa - Weisswasser © Yacek

Widok na elektrownię w Nochten
Widok na elektrownię w Nochten © Yacek

Potem jedziemy kawałek drogą rowerową zatrzymując się w przydrożnej altance.

Altanka przy drodze rowerowej wokół kopalni
Altanka przy drodze rowerowej wokół kopalni © Yacek

Wracając do Weisswasser trochę przypadkiem odnajdujemy ratusz...

Ratusz w Białej Wodzie
Ratusz w Białej Wodzie © Yacek

jadąc na Brązowy Staw.

Nad Brązowym Stawem
Nad Brązowym Stawem © Yacek

Nad Brązowym Stawem - Weisswasser
Nad Brązowym Stawem - Weisswasser © Yacek

Po moście przez Brązowy Staw
Po moście przez Brązowy Staw © Yacek

Trochę posiedzieliśmy, pomoczyliśmy nogi i przez Krauschwitz wróciliśmy na kwaterę. Oj, pogoda dała nam się dzisiaj we znaki!







  • DST 32.27km
  • Czas 08:00
  • VAVG 4.03km/h
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Park Mużakowski

Czwartek, 2 sierpnia 2018 · dodano: 10.08.2018 | Komentarze 0


Nasz drugi dzień spędzamy głównie po niemieckiej stronie Nysy Łużyckiej zwiedzając Park Mużakowski. Miejsce jest świetne. Mnóstwo dróg szutrowych, po których można swobodnie poruszać się rowerem. To chyba najlepszy środek transportu, zwłaszcza ze obszar do zwiedzania jest naprawdę rozległy. Najpierw jednak musimy przedostać się do Niemiec. Jedziemy odbudowanym mostem kolejowym i prowadzącą do niego drogą rowerową.

Most kolejowy na Nysie Łużyckiej
Most kolejowy na Nysie Łużyckiej © Yacek

Za mostem jedziemy do Krauschwitz. Trafiamy tam na informację turystyczną. Niestety nieczynną. Robimy więc fotkę i w drogę powrotną.

W Krauschwitz
W Krauschwitz © Yacek

Na chwilę zatrzymujemy się przy moście granicznym,

Niemcy - obok mostu granicznego
Niemcy - obok mostu granicznego © Yacek

Po czym wjeżdżamy do parku. A tu ...

Nie ma co - wrażenie robi niesamowite.

Wjeżdżamy do Parku
Wjeżdżamy do parku © Yacek

W Parku Mużakowskim
W Parku Mużakowskim © Yacek

W Parku Mużakowskim - nowy zamek
W Parku Mużakowskim - nowy zamek © Yacek

Widok na stary zamek - Bad Muskau
Widok na stary zamek - Bad Muskau © Yacek


"Straż zamkowa" - Bad Muskau © Yacek

Widok na stary zamek
Widok na stary zamek © Yacek

Nie ma jak huśtawka
Nie ma jak huśtawka © Yacek

Widok na Nysę Łużycką
Widok na Nysę Łużycką © Yacek

W Parku Mużakowskim
W Parku Mużakowskim © Yacek

Jeszcze jeden mostek
Jeszcze jeden mostek © Yacek

Kamień Picklera
Kamień Picklera © Yacek

Most po polskiej stronie
Most po polskiej stronie © Yacek

Dobrze że jest gdzie odpocząć
Dobrze że jest gdzie odpocząć © Yacek

Na koniec jeszcze rundka po Bad Muskau. I na kwaterę.

Ratusz - Bad Muskau
Ratusz - Bad Muskau © Yacek








  • DST 24.69km
  • Czas 05:00
  • VAVG 4.94km/h
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Łęknica

Środa, 1 sierpnia 2018 · dodano: 10.08.2018 | Komentarze 0


Tym razem wybraliśmy się na kilka dni na polsko-niemieckie pogranicze. I jak zwykle zabraliśmy rowery. Nie byłem tylko pewien czy będziemy mogli z nich korzystać. To ze względu na pewne problemy. Na początek do pokonania kilkaset kilometrów (oczywiście samochodem). Po drodze wstąpiliśmy do zamku Kliczków. O jego historii poczytacie sobie w internecie. Ja wrzucę tylko kilka zdjęć i powiem, że warto tam zajrzeć.

Ponownie Kliczków
Ponownie Kliczków © Yacek

Brama wjazdowa do zamku Kliczków
Brama wjazdowa do zamku Kliczków © Yacek

Ponownie Kliczków
Ponownie Kliczków © Yacek

Kliczków z zewnątrz
Kliczków z zewnątrz © Yacek

Z zewnątrz ale z drugiej strony - Kliczków
Z zewnątrz ale z drugiej strony - Kliczków © Yacek

Po dojeździe na kwaterę w Łęknicy i rozpakowaniu się mieliśmy jeszcze sporo czasu do wieczora postanowiliśmy więc przejechać się mocno reklamowaną geościeżką poprowadzoną po największym w Europie pojezierzu antropogenicznym (ponad 100 mniejszych i większych zbiorników wodnych powstałych w zapadliskach związanych z działalnością człowieka). Ponieważ ścieżka jest stosunkowo krótka miał to też być test na to czy dam radę. Ścieżka jest bardzo ciekawa, poprowadzona po utwardzonych szutrem drogach leśnych. Warto się nią przejechać a w upale i wykąpać (w niektórych zbiornikach). Część z nich ze względu na bardzo kwaśny odczyn wody nie nadaje się do tego).

Geościeżka Łęknica
Geościeżka Łęknica © Yacek

Ach ten upał
Ach ten upał © Yacek

Miejsce do wypoczynku na geościeżce - Łęknica
Miejsce do wypoczynku na geościeżce - Łęknica © Yacek

Zbiornik z żelazem - Łęknica
Zbiornik z żelazem - Łęknica © Yacek

I kolejny
I kolejny "żelazny staw" © Yacek

A tu była kąpiel - geościeżka
A tu była kąpiel - geościeżka © Yacek


"Grzbiet słonia" w "Afryce" - geościeżka © Yacek

I sama
I sama "Afryka" © Yacek

"Afryka" to nazwa największego na geościeżce zbiornika i jak zapewne się domyślacie związana jest z jego kształtem.

Ścieżka na geościeżce
Ścieżka na geościeżce © Yacek


"Afryka" z wieży © Yacek

I sama wieża
I sama wieża © Yacek

Ktoś zapyta czy warto jechać w takie mało znane tereny? Moim zdaniem jak najbardziej. Myślę, że udowodnię to kolejnymi wpisami. Przejechać te dwadzieścia kilka kilometrów jakoś dałem radę choć łatwo nie było. W dodatku ten potworny upał, który dawał nam się we znaki i w kolejnych dniach.








  • DST 16.00km
  • Czas 04:00
  • VAVG 4.00km/h
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Roztocze - dzień piąty

Sobota, 5 maja 2018 · dodano: 24.07.2018 | Komentarze 0

Dzisiaj wracamy do domu ale po drodze jedziemy jeszcze do Suśca obejrzeć "szumy na Tanwi". Samochód zostaje na parkingu a my jedziemy nad Tanew. Ludzi mnóstwo ale na szczęście ustępują z drogi i jedzie się przyjemnie zatrzymując się często bo miejsce jest rewelacyjne. Ale zanim dotarliśmy do Suśca pojechaliśmy jeszcze do niewielkiego rezerwatu przyrody nieożywionej "Piekiełko".

Rezerwat
Rezerwat "Piekiełko" © Yacek

Niby nic rewelacyjnego ale zawsze to spacer po lesie. Potem już nad Tanwią przesiadka na rowery i przejażdżka wzdłuż jej brzegów.

Rezerwat
Rezerwat "Szumy na Tanwi" © Yacek

Rezerwat
Rezerwat "Szumy na Tanwi" © Yacek

Rezerwat
Rezerwat "Szumy na Tanwi" © Yacek

Rezerwat
Rezerwat "Szumy na Tanwi" © Yacek

Na parkingu trochę historii.

Granica między zaborami na Tanwi
Granica między zaborami na Tanwi © Yacek

Teraz do Suśca. Wzdłuż asfaltu jest świetna droga rowerowa (część jezdni), my jednak wybieramy wariant leśny i nim docieramy do wsi. Tu zaskoczył nas ten widok:

Kargul i Pawlak - Susiec
Kargul i Pawlak - Susiec © Yacek

Okazało się jednak, że Susiec związany jest z reżyserem tej kultowej trylogii Sylwestrem Chęcińskim i stąd te popularne i rozpoznawalne wszędzie w Polsce postaci. Kolejny etap to wieża widokowa. Podjazd niczego sobie - choć asfaltowy. Najgorszy jednak był wiatr. Jakoś daliśmy radę.

Wieża widokowa w Suścu
Wieża widokowa w Suścu © Yacek

W dól za to i z wiatrem szaleństwo. Potem na obiad i do samochodu. Pakowanie i wyruszamy w drogę powrotną. To już koniec pięknej, udanej i gorącej majówki.
Jeśli ktoś nie był gorąco polecam Roztocze. Naprawdę warto tam pojechać!