Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Yacek z miasteczka Poczesna. Mam przejechane 40487.54 kilometrów w tym 13503.70 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.94 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 142558 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Yacek.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2011

Dystans całkowity:506.61 km (w terenie 221.00 km; 43.62%)
Czas w ruchu:28:31
Średnia prędkość:17.77 km/h
Maksymalna prędkość:50.70 km/h
Suma podjazdów:1260 m
Liczba aktywności:10
Średnio na aktywność:50.66 km i 2h 51m
Więcej statystyk
  • DST 38.26km
  • Teren 25.00km
  • Czas 02:01
  • VAVG 18.97km/h
  • VMAX 38.00km/h
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Żarki Letnisko i okoliczne lasy

Czwartek, 28 kwietnia 2011 · dodano: 28.04.2011 | Komentarze 0

Pojechałem dzisiaj do Żarek załatwić pewną sprawę ale pogoda była taka śliczna, że żal było tak od razu wracać do domu. Pojechałem więc przez lasy na drugą stronę zalewu w Poraju, potem znowu w okolice Gęzyna i Siedlca Małego by wreszcie wyjechać w okolicach Jastrzębia. Stamtąd już drogami utwardzonymi do Kamienicy Polskiej i domu. Wypadzik króciutki, pojechałem jednak dolinką niewielkiej rzeczki Boży Stok (wpada do zalewu porajskiego) o szerokości około
100 metrów i byłem (a właściwie to jestem nadal) nią zachwycony. Mimo że jeździłem tam wielokrotnie nigdy nie zdarzyło mi się pojechać skrajem dolinki, a naprawdę warto. Trafiłem przy okazji na niewielką kładkę, z której oczywiście nie omieszkałem skorzystać. Miejsce jest niesamowicie klimatyczne a usiąść i porozmyślać w ciszy i spokoju bezcenne.


Boży Stok © Yacek


I jeszcze raz Boży Stok © Yacek


Kładka na Bożym Stoku © Yacek


Kategoria Jura, Ze zdjęciami


  • DST 54.60km
  • Teren 39.00km
  • Czas 02:57
  • VAVG 18.51km/h
  • VMAX 50.70km/h
  • Podjazdy 194m
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Osińska Góra

Wtorek, 19 kwietnia 2011 · dodano: 19.04.2011 | Komentarze 0

Ponownie do Osińskiej Góry tyle że tym razem prawie w całości polnymi i leśnymi dróżkami. Po drodze urocza dolinka pełna kwitnących zawilców i kaczeńców, choć te ostatnie jeszcze nie w pełni rozwinięte. W Żarkach nad Leśniówką zrujnowane siedlisko młyńskie jest już ogrodzone. Ktoś kupił czy gmina coś z tym robi? To się okaże.



Staw na Leśniówce © Yacek


A to Leśniówka © Yacek


Opuszczone siedlisko młyńskie k/Żarek © Yacek


Zawilec gajowy © Yacek


Knieć błotna czyli popularne kaczeńce © Yacek




  • DST 45.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 02:30
  • VAVG 18.00km/h
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Osińska Góra

Niedziela, 17 kwietnia 2011 · dodano: 17.04.2011 | Komentarze 0

Osińska Góra i z powrotem. Tym razem na trekingu i bez licznika stąd dane wycieczki przybliżone.


Kategoria Jura


  • DST 66.87km
  • Teren 25.00km
  • Czas 04:22
  • VAVG 15.31km/h
  • VMAX 46.80km/h
  • Podjazdy 494m
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po raz trzeci z młodzieżą

Sobota, 16 kwietnia 2011 · dodano: 16.04.2011 | Komentarze 1

Trzeci już raz wraz z kilkoma młodymi ludźmi wybrałem się na wycieczkę. Tym razem już o 6-tej jedziemy na stację PKP w Korwinowie. Zimno! Tylko -3 stopnie.
Szybka przesiadka na kolejnej stacji i ok.7.30 ruszamy na trasę w Juliance. Na pierwszy ogień kamieniołom "Janina" - od dawna nieczynny. Wjeżdżamy do środka wyrobiska a potem w dalszą drogę. Po drodze pięknie kwitną drzewa. Z Sygontki jedziemy do Sierakowa a potem ścieżką edukacyjną do Dziadówek. Oglądamy tam symboliczne mogiły po ofiarach zbrodniczej akcji AB z 1940 roku. Wracamy na ścieżkę i groblą między zarastającymi stawami jedziemy do Śmiertnego Dębu a stamtąd do Janowa. Na rynku targ. Przeciskamy się między straganami, odwiedzamy sklep (trzeba zrobić obiecane ognisko) i jedziemy do Złotego Potoku. Tam też nie bez trudności rozniecamy ogień i pieczemy kiełbaski. Potem w dalszą drogę. Źródła Zygmunta i Elżbiety, Diabelskie Mosty, Ostrężnik, Brama Twardowskiego. Aż dech zapiera od ilości atrakcji. Goni nas coraz bardziej czas więc przez Suliszowice i Zaborze wracamy do domów.
Wycieczka fantastyczna i choć trudno jednoznacznie wypowiadać mi się o nastrojach młodzieży to mogę powiedzieć, że choć zmęczeni to jednak zadowolenie było widać na ich twarzach.
Jeżeli to czytacie to gratuluję Wam samozaparcia. Byliście świetni!




Na grobli © Yacek


W kamieniołomie "Janina" k/Sygontki © Yacek




  • DST 33.26km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:52
  • VAVG 17.82km/h
  • VMAX 38.00km/h
  • Podjazdy 137m
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z młodzieżą

Wtorek, 12 kwietnia 2011 · dodano: 12.04.2011 | Komentarze 2

Po raz drugi w tym roku wybrałem się z grupą młodych rowerzystów na wycieczkę po okolicy. Dzisiaj w większości asfaltem ale na szczęście były to drogi boczne, na których ruch był niewielki i jechało się przyjemnie. Od rana świeciło słońce i choć zapowiadali deszcz doświadczyliśmy go dopiero na samym końcu naszej eskapady (na szczęście w niewielkiej ilości). Trasa krótka a odwiedziliśmy m. in. kilka miejsc pamięci narodowej, zaliczyliśmy jeden solidny podjazd, zjedliśmy lody i do domu.



Miejsce mordu na 7 mieszkańcach Kamienicy Polskiej z 7.09.1939 roku © Yacek


Mogiła żołnierzy 7 DP w Dębowcu © Yacek




  • DST 59.21km
  • Teren 20.00km
  • Czas 02:49
  • VAVG 21.02km/h
  • VMAX 49.00km/h
  • Podjazdy 200m
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tym raze Myszków

Poniedziałek, 11 kwietnia 2011 · dodano: 11.04.2011 | Komentarze 0

Dzisiaj do Myszkowa w odwiedziny.


Kategoria Jura


  • DST 52.24km
  • Teren 40.00km
  • Czas 03:13
  • VAVG 16.24km/h
  • VMAX 41.50km/h
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poszwendać się po Jurze

Niedziela, 10 kwietnia 2011 · dodano: 10.04.2011 | Komentarze 1

Postanowiłem dzisiaj ruszyć w teren i pojeździć trochę po okolicach Olsztyna. Najpierw lasem tyle że zamiast tymi główniejszymi szutrami pojechałem takimi, które są. I chyba tyle dobrego można o nich powiedzieć. Potem przez Skrajnicę do Olsztyna. Jak na razie 100% lasu. Ciężko! W Olsztynie jadę przez Sokole Góry w kierunku skałek, źródełka i kapliczki poświęconych św. Idziemu. W Krasawie zrobiłem zdjęcie dawnej gromadzkiej studni. Jeszcze w ubiegłym roku się rozsypywała, teraz miejsce jest fajnie odnowione podobnie jak sama studnia. Po drodze spotykam dwóch znajomych. Chwilę gawędzimy, po czym jedziemy każdy w swoją stronę. Ja kieruję się do Suliszowic a potem Zaborza. Liczyłem na to, że sklep będzie otwarty bo byłem już trochę głodny. Ten niestety był zamknięty. Więc kierunek Przybynów. Po drodze skręcam w teren i wyjeżdżam na wzgórze, z którego roztacza się przepiękny widok. Gdyby tylko tak nie wiało. Oglądam jeszcze kamieniołomy (po drodze do nich mnóstwo śmieci). W Przybynowie wreszcie wrzucam coś na ząb i przez Ostrów, Masłońskie do domu.

Jurajska panorama z okolic Przybynowa © Yacek


Leśny zbiornik © Yacek


Kapliczka św. Idziego © Yacek


Zagospodarowane miejsce ze staudnią gromadzką - Krasawa © Yacek


Zielono mi - w bukowym lesie k/Szczypia © Yacek


Kategoria Jura, Ze zdjęciami


  • DST 48.37km
  • Teren 15.00km
  • Czas 02:22
  • VAVG 20.44km/h
  • VMAX 40.70km/h
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Znowu to samo

Czwartek, 7 kwietnia 2011 · dodano: 07.04.2011 | Komentarze 3

Osińska Góra i z powrotem


Kategoria Jura


  • DST 55.10km
  • Teren 15.00km
  • Czas 02:43
  • VAVG 20.28km/h
  • VMAX 41.50km/h
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z wizytą

Wtorek, 5 kwietnia 2011 · dodano: 05.04.2011 | Komentarze 1

Osińska Góra i z powrotem


Kategoria Jura


  • DST 53.70km
  • Teren 22.00km
  • Czas 03:42
  • VAVG 14.51km/h
  • VMAX 42.20km/h
  • Podjazdy 235m
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spacerkiem z młodzieżą

Sobota, 2 kwietnia 2011 · dodano: 02.04.2011 | Komentarze 3

No i po raz pierwszy w tym roku wybrałem się na wycieczkę z młodzieżą. Trasa wycieczki liczyła tylko 45 kilometrów, zastanawiałem się jednak czy to nieco nie za wiele dla kogoś kto siada na rower od święta. Okazało się jednak że kondycja młodzieży przeszła moje najśmielsze oczekiwania. A dodać trzeba, że terenu było całkiem sporo w tym kilka niesamowicie błotnistych odcinków, przy okazji rozjeżdżonych przez ciężki sprzęt do wywożenia drewna. Z tej racji dwoje uczestników nie uniknęło kąpieli. Na szczęście po wyjeździe z lasu sytuacja zdecydowanie się poprawiła, choć z drugiej strony w okolicach Mstowa zaczęły się solidne górki i tak aż do Olsztyna. Odwiedziliśmy po drodze kilka ciekawych miejsc m. in. pomnik poświęcony pomordowanym Polakom w Rudnikach. We Mstowie rundka wzdłuż Warty a na rynku przerwa na lody. W Olsztynie postanowiłem zaryzykować i z marszu odwiedzić księdza, który udostępnia mi klucze do kościoła celem pokazania młodzieży zmumifikowanych w naturalny sposób zwłok konfederata barskiego. Tym razem się udało choć ostatnio nie miałem tyle szczęścia. Niestety rozkład ciała w ostatnich kilku latach jest bardzo szybki a wiem co piszę bo "odwiedzałem" go regularnie od kilkunastu lat. Jak tak dalej pójdzie za kilka lat nie będzie co oglądać. Szkoda!



We Mstowie © Yacek


Nie ma jak wpaść w błoto © Yacek