Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Yacek z miasteczka Poczesna. Mam przejechane 40487.54 kilometrów w tym 13503.70 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.94 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 142558 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Yacek.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2009

Dystans całkowity:376.98 km (w terenie 200.00 km; 53.05%)
Czas w ruchu:19:51
Średnia prędkość:18.99 km/h
Maksymalna prędkość:44.33 km/h
Suma podjazdów:601 m
Liczba aktywności:4
Średnio na aktywność:94.24 km i 4h 57m
Więcej statystyk
  • DST 100.64km
  • Teren 50.00km
  • Czas 05:12
  • VAVG 19.35km/h
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tym razem Przyrów

Czwartek, 29 października 2009 · dodano: 29.10.2009 | Komentarze 0

Kolejny wypad w październiku. Nie za wiele tego było do tej pory! Tym razem na przemian asfalt i leśne lub polne ścieżki. Niektóre z tych dróżek były utwardzone, inne niekoniecznie ale jechało się wyśmienicie. W lasach przecudne barwy jesieni. Przebijające się tu i ówdzie nieśmiało słoneczko i skrawki błękitnego nieba sprawiały, że ... było tak jakoś inaczej. Czasami wcale nie chciało mi się kręcić. Wtedy stawałem i napawałem się pięknem naszej polskiej, ciągle jeszcze złotej, jesieni. Oby zostało tak jak najdłużej!

Kapliczka © Yacek


Znowu jesień © Yacek


Okolice Smykowa © Yacek


Sokole Góry © Yacek


Jeszcze raz Sokole - widok z nad dawnego zalewu © Yacek





  • DST 59.98km
  • Teren 30.00km
  • Czas 03:18
  • VAVG 18.18km/h
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pożegnanie sezonu z kkta w Blachowni

Sobota, 24 października 2009 · dodano: 24.10.2009 | Komentarze 0

Od jakiegoś czasu na stronie kkta.pl znajdowało się zaproszenie do wzięcia udziału w symbolicznym zakończeniu sezonu rowerowego. A że sam od czasu do czasu biorę udział w organizowanych przez nich wycieczkach postanowiłem się też wybrać. Ale była zabawa. Najpierw kilkanaście kilometrów po terenach ubiegłorocznej trąby powietrznej, później polowa msza święta a wreszcie ognisko. Jak ognisko to oczywiście grill ale wcześniej niespodzianka - pyszna grochówka, stosy ciast domowej roboty. Nie obeszło się też bez nalewek - aroniówka i pigwówka - mniam,mniam... . A do tego wszystkiego jeszcze dwóch akordeonistów przygrywających dla rozrywki. Dzięki za super zabawę!

W lesie już prawdziwa jesień © Yacek


Kategoria Ze zdjęciami


  • DST 112.55km
  • Teren 70.00km
  • Czas 06:05
  • VAVG 18.50km/h
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mikołeska

Czwartek, 22 października 2009 · dodano: 22.10.2009 | Komentarze 5

Oj, coś długo nie jeździłem. Dopiero drugi raz w październiku. A jak już siadłem na rower to postanowiłem zrobić jakąś fajną trasę, oczywiście przede wszystkim w terenie. Liczyłem na to, że będzie w miarę sucho. I tu się niestety przeliczyłem. Błoto jak cholera! Jeszcze na dodatek trafiłem na jakieś prace w lesie m. in. przy dróżce z Woźnik do Zielonej robią drogę w lesie, tyle że w poprzek do tej, którą jechałem. Jak zrobią, a ma być odebrana w ciągu tygodnia, to się pewnie wybiorę zobaczyć dokąd prowadzi. Potem znowu przez las, tyle że ścieżki to właściwie nie było. Wreszcie Kalety i Mikołeska. To był najdalszy punkt mojego dzisiejszego wypadu. Fajnie tam jest bo las dookoła a i trafić łatwo bo ulice mają fajne nazwy np. Kaletańska prowadzi do Kalet, Pniowska do Pniowca a Brusiecka do Bruśka. Tą ostatnią ruszyłem w wiadomym kierunku. Po drodze sesja zdjęciowa z zaskrońcem w roli głównej. Potem drewniany kościół
-w remoncie ale dzięki temu pierwszy raz zajrzałem do środka. I znowu lasem do Gajówki Krywałd - super miejscówka na odpoczynek. Ja odpoczywałem w towarzystwie dzika. Po chwili jednak zwiał. Następnie rezerwat Jeleniak-Mikuliny a potem Koszęcin. Stamtąd znowu lasem do Huciska, potem Grójec i Hutki, po czym przez Kowale, Konopiska do domu. Błota w lesie cała masa, prowadzone prace zrywkowe powodują, że leśne ścieżki wyglądają strasznie a jeszcze straszniej się po tym jeździ. Na dodatek założyłem dzisiaj semislicki 1,75 co tylko potęgowało problemy na śliskich, rozjeżdżonych dróżkach.


Zaskroniec © Yacek


Rezerwat Jeleniak-Mikuliny © Yacek


Takie błoto towarzyszyło mi na sporej części trasy © Yacek


Ligocki Potok © Yacek


Polana biwakowa nad Małą Panwią © Yacek





  • DST 103.81km
  • Teren 50.00km
  • Czas 05:16
  • VAVG 19.71km/h
  • VMAX 44.33km/h
  • Podjazdy 601m
  • Sprzęt Author Basic 2004
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na zamek w Siewierzu

Czwartek, 8 października 2009 · dodano: 08.10.2009 | Komentarze 2

Drugi dzień wysokiej temperatury dzisiaj więc należało siąść na rowerek i przejechać się kawałek. Tak też zrobiłem. Po chwili wahania zdecydowałem się na kierunek południowy czyli pod wiatr. Najpierw do Koziegłów i Koziegłówek, potem na drugą stronę DK-1 i przez Rzeniszów, Krusin, Winowno, Brudzowice do Siewierza. Spędziłem tam trochę czasu na zamku (prace zabezpieczające trwają w najlepsze). Potem przez las do Poręby, Myszkowa i przez Żarki Letnisko i Poraj do domu. Pogoda nie zawiodła, chociaż pod koniec trochę postraszyła deszczem.
W lasach pięknie, jak to jesienią, przebarwione drzewa. Gdyby jeszcze nie ten paskudny wiatr byłoby OK. Miałem nadzieję, że jak pojadę na północ będzie wiał
w plecy ale gdzie tam. Ja zawróciłem i on też. Widać tak już musi być.


Jesień © Yacek


Pomnik poświęcony powstańcom styczniowym w Mrzygłodzie © Yacek


Leśny staw © Yacek


Zamek biskupi w Siewierzu © Yacek